czwartek, 21 kwietnia 2016

Post Daniela - dzień dziewiętnasty


Zrzuciłam 5 kilo!!! Dzisiaj waga wskazała dokładnie 72,7!!! Nie wiem, czy to dużo - jestem w końcu prawie 3 tygodnie na diecie... ale w końcu nie jest to dieta odchudzająca ;) W każdym razie bardzo się cieszę, jeszcze troszkę i pojawi się z przodu magiczne "6" :) Nie wiem, czy kiedykolwiek jeszcze będę ważyć 57 kilosów - ale jestem coraz bliżej upragnionego wyniku i to mnie cieszy :)

Właśnie gotuję zupę z dyni piżmowej (butternut squash) na jutro. Zmiksuję ja na krem :) Mam nadzieję, że wyjdzie pyszna. W UK ta odmiana właśnie pojawiła się w sklepach - nie robiłam z niej jeszcze zupy, nawet nie wiem czym się różni od zwykłej dyni... Zobaczymy!
Zrobiłam też dziś zakupy on-line w Tesco i kupiłam różne warzywa i owoce - w tym soliród. Słyszeliście o tym? To takie zielone patyczki, które wyglądają podobnie jak skrzyp polny :) Ja pierwszy raz się z tym spotykam - ale lubię nowości... Chociażby dzisiaj, zrobiłam pak choi - chińską kapustę. Kupiłam kilka dni temu, choć pierwszy raz widziałam na oczy. Grillowana pak choi bardzo smaczna - polecam!

Menu
Śniadanie:
- kapusta kiszona
- grejpfrut
Obiad:
- krem z cebuli
- grillowana kapusta PAK CHOI
- warzywa gotowane na parze (brokuł, marchew i kalafior)
- sok z marchwi i jabłka
Kolacja:
- jabłko

Pozdrowionka :*

2 komentarze:

  1. Witam. Też przeszedłem tą dietę 3 razy w obrębie 1.5 roku (14,40,10 dni) ze względu na problemy żołądkowe, a wszystko to od tego badziewnego sposobu odżywiania i jedzenia jakie jadłem powiązane ze stresem, łakociami itp. Źoładek bolał mnie praktycznie cały czas juz, nawet po lekkimm posiłku i musiałem coś z tym zrobić na poważnie!
    Ale nie o tym chciałem pisać. Piszesz o butternut squash i o zupie, jaką z niego robiłaś. Chciałem się podzielić przepisem z tego butter-drania !!! (bo rzeczywiście monotonia nie dodawała zachęty by ciągnąć tą dietę dalej). A że pracuję fizycznie to musiałem tego zielska sporo jeść !!!☺
    A zapiekałem go w piekarniku. Kroiłem go na na plastry ok. 1cm, polewałem sokiem z cytryny a następnie kładłem na wierzch pokrojoną cebulkę, paprykę, pora, pomidora i posypywałem ziołami: oregano, bazylia (świeżą używałem ), pieprz, anise, cayenne pepper itp. Polewałem też przecierem pomidorowym. To wszystko zakręcałem w folię aluminiową i do rozgrzanego piekarnika na ok 45 min. Powiem Ci, że dla mnie to było jedno z najsmaczniejszych dań !!! Słodkawy butternut squash z pikantnym nakryciem ! rewelacja ��
    Widzę, że jesteś po diecie już! No ale cóż - może kiedyś spróbujesz, albo ktoś czytający twojego bloga.
    P.S. a tak w ogóle to starałem się przestrzegać zasad i jeśli chodzi o owoce to jadłem jabłka, grapefruits, cytryny, po garstce truskawek, malin, jagód - tak mi doradzały koleżanki, które przechodziły i przechodzą tą dietę co jakiś czas - wiadomo w jakich celach ��
    Przy 40 dniowej diecie ok 5 tyg wprowadziłem też arbuza. O pomarańczach, bananach, gruszkach i innych owocach nie było mowy. Chodzi o odżywianie wewnętrzne i tam takie.
    Z moim żołądkiem lepiej, dużo lepiej ale zauważyłem że dieta za dużo nie pomoże jeśli nie zmienię sposobu i nawyków żywieniowych! A to już inna bajka ☝
    Pozdrawiam, hej !!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń